Ostatni raport organizacji City to Sea i fundacji Changing Markets pokazuje, że ubrania z recyklingowanego plastiku wcale nie są dobrym rozwiązaniem dla środowiska. Duże marki odzieżowe wykorzystują modę na słowo „recykling”, by przyciągnąć klientów do sklepów i nakłonić ich do kupowania ubrań. Okazuje się, że butelki PET przerobione na odzież i dodatki wcale nie są słusznym rozwiązaniem ani dobrym sposobem na poradzenie sobie z plastikowymi śmieciami. Dlaczego tak jest?

Plastik w ubraniach

„Recykling” – to brzmi dumnie i zdaje się, że jeśli coś jest z materiałów z odzysku, to już jest „eko”. Nic bardziej mylnego. Recykling może wbrew pozorom tylko wspierać produkcję nowych materiałów syntetycznych, które nie ulegają biodegradacji. Plastik w zmienionej formie pozostaje w środowisku – w wodzie, ziemi czy nawet w powietrzu. Większość syntetycznych opakowań można ponownie przetwarzać na kolejne opakowania, folie czy butelki. Jednak i tak nie jest to obieg całkowicie zamknięty, a większość plastiku ciągle nie trafia do żółtych kontenerów. Dlatego produkowane są cały czas ogromne ilości nowych opakowań z tworzyw syntetycznych.

A co z ubraniami z recyklingu? Otóż rzeczywiście, istnieją ubrania czy dodatki powstałe z przetworzonego plastiku, np. nylonowe koszulki, poliestrowe kurtki czy bluzy z polaru. Jednak odzież jest ostatnim etapem życia takiego tworzywa – później i tak wyląduje ono na śmietniku. Takiego materiału nie da się już powtórnie przerobić. Nigdy się nie rozłoży i niestety zostanie na wysypisku na setki kolejnych lat. Takie odpady nie są jedynym zagrożeniem. Podczas produkcji, noszenia czy prania takich ubrań, wydzielają się z nich cząsteczki mikro plastiku, które razem z wodą wpływają do rzek, jezior czy gleby. A stamtąd bezpośrednio do organizmów zwierząt i oczywiście naszych. Ostatnie badania pokazują, że w każdym metrze sześciennym Morza Śródziemnego znajduje się mikro plastik!

Wielkie marki odzieżowe masowo uprawiają greenwashing. Chcą być postrzegane jako bardziej ekologiczne i troszczące się o środowisko. Dlatego nagminnie posługują się terminem „recykling” oraz używają poliestru stworzonego z PET. Jest to nabijanie konsumentów w (plastikową) butelkę. Takie działania nie przyczyniają się do polepszenia stanu otaczającego środowiska. Wręcz przeciwnie, tylko naciągają swoich klientów sprzedając im syntetyczne tworzywa oraz chwytliwe hasła marketingowe. Młodzi ludzie chcą być bardziej eko i są przekonani, że kupując takie ubrania, wybierają właściwie. Pseudo ekologiczne zabiegi PRowe notuje się zarówno w tanich sieciówkach, jak i luksusowych markach haute couture.

Kiedy recykling odzieży jest OK?

Warto zaznaczyć na samym początku, że recykling odzieży praktycznie nie istnieje. Obecnie mamy do czynienia jedynie z recyklingiem tworzyw sztucznych, z których powstaje odzież (z poliestru, nylonu, akrylu, polaru, mikropolaru czy elastanu). Dalszy recykling takiej rzeczy jest niemożliwy. Jedynym rozwiązaniem dla takich ubrań jest wysypisko, upcycling albo downcycling (więcej o tych metodach przeczytasz tutaj). Jeśli plastik z butelek PET wykorzystany jest do produkcji kolejnych opakowań zamiast odzieży, to mają one szansę na przetworzenie. W taki sposób tworzywo pozostaje w obiegu zamkniętym i zmniejsza konieczność produkcji nowego plastiku (virgin plastics).

Naturalne materiały z drugiej ręki

Zamiast kupować nową odzież z materiałów z recyklingu, lepiej zainwestować w naturalne ubrania z drugiej ręki. Nie wymagają one skomplikowanej procedury przerabiania tworzywa na np. poliester, związanych z tym zanieczyszczeń, odpadów postprodukcyjnych, szycia itd. Z naturalnych materiałów nie wypłukuje się też niebezpieczny dla środowiska mikro plastik. Poza tym odzyskane ubrania zostały już wyprodukowane i warto nadać im nowe życie. Surowce takie jak len, konopie, wełna, juta czy bawełna są trwałe i neutralne dla zdrowia. Nie uczulają ani nie powodują podrażnień na skórze, co może się stać w przypadku tworzyw syntetycznych. Skóra oddycha w naturalnych materiałach i nie poci się nadmiernie. Ma same plusy!

Walka konsumentów z recyklingowanym poliestrem

To my, jako konsumenci, decydujemy o tym, jak wygląda rynek mody. Może wydawać się, że pojedyncza decyzja o kupnie nowej lub używanej rzeczy z naturalnej tkaniny zamiast poliestru nic nie znaczy. Ale to właśnie suma wyborów konsumpcyjnych jednostek ma swoje odzwierciedlenie w tym, co jest produkowane i sprzedawane. Brak zgody na eko-ściemy jest również wyraźnym sygnałem dla przedsiębiorców, że jeśli mowa o przyszłości środowiska, to nie godzimy się na półśrodki! Moda jest ważną i niezmienną częścią naszego życia. Dlatego musi podjąć kroki w kierunku ekologicznej równowagi zamiast tylko kolejnej taktyki marketingowej.

Właśnie z tych powodów ważna jest edukacja, świadomość i dostęp do rzetelnych informacji, które pozwolą nam zweryfikować codzienne wybory czy zakupy. Każda zmiana w tej sferze – czy to wybór bardziej ekologiczny albo niekupowanie wcale, już robi ogromną różnicę!

Źródła

  1. http://changingmarkets.org/wp-content/uploads/2021/07/SyntheticsAnonymous_FinalWeb.pdf
  2. https://changingmarkets.org/portfolio/fossil-fashion/
  3. https://www.citytosea.org.uk/why-making-clothes-from-plastic-bottles-is-a-false-solution/
  4. https://sukces.rp.pl/moda/art19002811-nowy-raport-nie-zostawia-zludzen-ubrania-z-recyklingu-szkodza-srodowisku
@